Skocz do zawartości
czapka

Sporty walki

Recommended Posts

VIP

842562-14344181-317-238.jpg

 

Najbliższy przeciwnik Artura Szpilki, który jest uznawany za polską nadzieję wagi ciężkiej, przyleciał już do Polski. W środę "Szpila" i Gonzalo Omar Basile wzięli udział w konferencji prasowej. Zapewniali, że są gotowi do sprawdzenia mocy swoich pięści jeszcze przed zaplanowaną na 2 czerwca walką.

 

Argentyńczyk (54-6, 25 KO) jest święcie przekonany, że rozprawi się ze Szpilką (10-0, 8 KO). Jego zdaniem nie tyle doświadczenie, ale siła ciosu będzie w tym pojedynku decydująca i zapewni mu zwycięstwo.

 

- Wiem tyle, że jest bardzo ruchliwym, szybkim i silnym zawodnikiem, ale przyjechałem tu, by zrobić swoje. Walczę dla siebie, swojej rodziny i dla Argentyny - powiedział Ringpolska.pl Basile.

 

- Wygram. Przeleciałem taki kawał drogi, zostawiłem całą rodzinę, pięcioro dzieci. Przyjechałem tu, żeby rozwalić łeb rywalowi, nieważne czy to jest Szpilka, czy ktoś inny - zapewnia jeszcze podczas rozmowy na warszawskim lotnisku Okęcie.

 

Później argentyński pięściarz udał się na konferencję prasową. Nie brakowało groźnych min i słów.

 

- Nie mogę się doczekać tej walki i tych ciosów Omara - powiedział niepokonany na zawodowych ringach Szpilka, który zasugerował, że już teraz obaj mogą się sprawdzić, zamiast czekać na pojedynek w Bydgoszczy.

 

- Ten nos nie wygląda tak od gry w szachy, zawsze jestem przygotowany do walki. Możecie układać i zmieniać plan na ten pojedynek, ale ja i tak go rozwalę a później pozwiedzam Warszawę - stwierdził Basile.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
VIP

746028-9260403-640-360.jpg

 

Artur Szpilka zrobił to, co miał zrobić. Odniósł kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu, tym razem nad groźnie wyglądającym Argentyńczykiem Gonzalo Omarem Basilem. Niestety, oprócz aparycji przeciwnik Polaka nie zaprezentował zbyt dużo. W czwartej rundzie poddał się po mocnym ciosie "Szpili".

 

Niepokonany na zawodowych ringach Szpilka (10-0, 8 KO) potwierdził to, o czym mówił na kilka tygodni przed walką z Basile - nie jest to rywal, który mógł mu sprawić wielkie problemy. Podczas sobotniego pojedynku w Bydgoszczy Argentyńczyk miał dziurawą obronę, był wolny i jak się okazało, niezbyt odporny na ciosy. Jego groźby wygłaszane pod adresem "Szpili" na konferencjach prasowych, nie znalazły absolutnie żadnego potwierdzenia w ringu.

 

W 2. rundzie pięściarz z Wieliczki poszedł na całość i zaatakował rywala trzema lewymi prostymi, ale ostatni cios zadał, gdy przeciwnik leżał już na deskach. Sędzia Daniel Van de Wiele najpierw liczył Basile, a później upomniał Polaka. Jeszcze przed końcem rundy Argentyńczyk był liczony po raz drugi, ale zdołał dotrwać do gongu. Trener Fiodor Łapin był niepocieszony, albowiem jego podopieczny wdał się w bójkę, zamiast realizować plan taktyczny - punktować szybkimi ciosami prostymi.

 

Trzecie starcie ponownie należało do Szpilki, który trafił świetnym lewym prostym. Basile tylko przykucnął, ale nadal był w stanie ustać na nogach i walczył dalej. Zdołał nawet wyprowadzić mocny prawy sierpowy, gdy Polak ponownie się podpalił i dążył do nokautu. W przerwie między rundami ponownie musiał interweniować trener Łapin, starając się uspokoić zawodnika i nakłonić go, do realizowania założeń sprzed walki. Poskutkowało.

 

Czwarta runda to już inny Szpilka. Najpierw zrealizował zalecenie szkoleniowca i trafił kombinacją lewy hak na wątrobę, prawy sierpowy na szczękę. A później jeszcze raz trafił swoim firmowym lewym, po czym Argentyńczyk musiał być ponownie liczony. Choć Basile mógł walczyć dalej, bo nie stracił przytomności, to gdy tylko podszedł do niego sędzia "El Paton" zrezygnował z kontynuowania pojedynku.

 

Dla Szpilki to 11. zwycięstwo na zawodowym ringu. Zdobył również swój pierwszy pas mistrzowski: młodzieżowego mistrza WBC w wadze ciężkiej.

 

Kolejny pojedynek "Szpila" prawdopodobnie stoczy na gali Dawid Kostecki - Roy Jones Jr. Rozmowy z promotorem Andrzejem Wasilewskim mają się rozpocząć lada dzień. Kto może być przeciwnikiem? Mówi się m.in. o Derricu Rossym (26-5, 14 KO), 31-letnim pięściarzu ze Stanów Zjednoczonych , który w swojej karierze walczył z bardzo dobrymi przeciwnikami i jest sparingpartnerem Tomasza Adamka.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

73a44c99e4a7607d8102875d684bae0f,10,1.jpg

Niepokonany na zawodowych ringach Damian Jonak został sklasyfikowany na drugiej pozycji opublikowanego przez federację WBA rankingu zawodników kategorii junior średniej. Pierwsze miejsce tego zestawienia pozostaje nieobsadzone.

 

Równie wysokie rankingowe lokaty utrzymali inni pięściarzy grupy Knockout Promotions - Paweł Kołodziej (2. miejsce wśród zawodników kategorii junior ciężkiej) oraz Dawid Kostecki (2. miejsce w kat. półciężkiej).

 

Pozostali Polacy sklasyfikowani przez WBA to: Andrzej Wawrzyk (10. w kat. ciężkiej) i Mateusz Masternak (7. w kat. junior ciężkiej).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
VIP

850531-14439978-640-220.jpg

 

Filipińczyk Manny Pacquiao sensacyjnie przegrał z Amerykaninem Timothy'm Bradleyem niejednogłośnie na punkty w walce wieczoru podczas sobotniej gali w Las Vegas, tracąc pas mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej. Werdykt wzbudził jednak wiele kontrowersji.

 

Po 12 rundach sędziowie typowali 115-113, 115-113 dla Bradleya i 115-113 dla Pacquiao. Zupełnie inaczej walkę widzieli komentatorzy HBO, którzy punktowali 119-109 dla Filipińczyka.

 

- Te stare s... nie mają pojęcia o tym, na co patrzą! Co mogę teraz powiedzieć? Nic w całej mojej karierze promotorskiej nie wstrząsnęło mną tak jak ten werdykt! - nie krył oburzenia po walce promotor Pacquiao, Bob Arum.

 

"To z pewnością był jeden z najbardziej kontrowersyjnych werdyktów w historii boksu, naprawdę jeden z najgorszych. Może to była rekompensata za wynik jego pojedynku z Marquezem? Jakkolwiek by nie było, rezultat był szokujący, bo Pacquiao praktycznie przez całą walkę punktował Bradleya, trafiając go mocnymi ciosami z obu rąk i kilka razy wyraźnie go raniąc" - napisał Dan Rafael (ekspert ESPN) o rozstrzygnięciu walki w Las Vegas.

 

Filipińczyk wyprowadził łącznie aż 94 celne ciosy więcej od Bradleya (253 do 159). Przewaga "Pac Mana" uwidoczniła się także w statystyce tzw. ciosów mocnych - 190 ze wszystkich 493 (39%) do 108 z 390 (28%).

 

Pacquiao, dla którego była to pierwsza porażka od 2005 roku, już w pierwszych rundach pokazał, do kogo będzie należeć inicjatywa w tej walce. Już w czwartej rundzie Amerykanin znalazł się w poważnych tarapatach, a przewaga siły fizycznej "Pac Mana" dawała o sobie znać coraz bardziej. Od szóstej rundy Bradley bardziej koncentrował się na przetrwaniu niż wyprowadzaniu skutecznych akcji.

 

Sytuacja w ringu zmieniła się na krótko w dziewiątej rundzie, gdy amerykański pięściarz zdecydował się w końcu zaatakować, ale po krótkim kryzysie Pacquiao opanował sytuację i do końca walki pozwalał rywalowi wyłącznie na pojedyncze i nieskuteczne kontry.

 

- Akceptuję ten wynik. Respektuję sędziów i ich nie winię. Ich praca jest częścią tego sportu. Dziękuję za wszystko Bogu. Dałem z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło - powiedział po walce "Pac Man".

 

Triumf Bradleya spowodował, że 10 listopada obaj pięściarze ponownie spotkają się w ringu. Ciekawe, jak w pojedynku rewanżowym wyglądać będzie podział pieniędzy? Za sobotnie starcie Filipińczyk zainkasował ponad 26 mln dolarów (bez wpływów z Pay-Per-View), a Amerykanin ledwie 5 mln dolarów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Krzysztof Włodarczyk powalczy z niedawnym rywalem Władimira Kliczki

 

Jak donosi serwis bokser.org, podpisano kontrakt na kolejną walkę z udziałem Krzysztofa Włodarczyka. Przeciwnikiem "Diablo" będzie niedawny rywal Władimira Kliczki.

 

22 grudnia podczas gali w Paryżu polski pięściarz zmierzy się z 40-letnim Jeanem Markiem Mormeckiem. Bilans Francuza to 36 zwycięstw (22 przed czasem) i 5 porażek (3 przed czasem).

 

Po raz ostatni doświadczony zawodnik boksował 3 marca bieżącego roku. W Duesseldorfie został zdeklasowany przez Władimira Kliczkę, przegrywając przez nokaut w 4. rundzie. Po tym niepowodzeniu postanowił wrócić do wagi cruiser i w grudniu w kolejnej potyczce zmierzy się właśnie z Krzysztofem Włodarczykiem.

 

"Diablo" dzierży obecnie mistrzowski pas federacji WBC, a ostatni raz bronił go 22 września w starciu z Francisco Palaciosem.

 

źródło: bokser.org

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
VIP

ANTHONY JOSHUA vs WŁADIMIR KLICZKO

 

 

Stawką sobotniego starcia (29.03.2017 r.) są trzy pasy prestiżowych organizacji boksu zawodowego: WBA/IBF/IBO, królewskiej kategorii (waga ciężka oczywiście).

 

 

 

Joshua (18-0, 18 KO) okazał się o 4,4 kg cięższy od Kliczki (64-4, 53 KO) przed starciem o mistrzostwo świata w stolicy Anglii. Joshua zanotował 113,4 kilograma. Ukrainiec wniósł na skalę najmniej od ośmiu lat - dokładnie 109 kilogramów.

 

 

PRZED WALKĄ POWIEDZIELI:

Anthony Joshua: - ,,Prawda jest taka, że nawet gdybym przegrał, to i tak nie zakończy to mojej kariery, natomiast w przypadku Kliczki ewentualna porażka może wszystko zakończyć "- mówił przed walką Joshua.

 

Władimir Kliczko: - ,,Znam Anthony'ego, ale nigdy wcześniej nie widziałem go tak dużego i umięśnionego. Wygląda niczym Arnold Schwarzenegger w najlepszych czasach. Ale to będzie moja noc. Co prawda Joshua potrafi mocno uderzyć, lecz ja świetnie boksuję i również mam czym przyłożyć. Poza tym doświadczenie to coś, czego nie można się nauczyć, to przychodzi samo z czasem. Dlatego nie obawiam się o wynik " - zaznaczył Kliczko.

 

 

0006JP88XPTYF6MN-C122-F4.jpg

Anthony Joshua (z lewej) i Władimir Kliczko podczas ceremonii ważenia

 

Przygotujmy się więc na WIELKIE GRZMOTY. Transmisję z walki Joshua vs Kliczko przeprowadzi Polsat Sport.

 

 

Źródło: interia.pl

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
VIP

Powrót Floyda Mayweathera Jr w wielkim stylu

 

 

Cytat za interia.pl:

,,Legenda boksu zawodowego, pięściarz Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) powrócił po dwóch latach sportowej emerytury na ostatni, pożegnalny pojedynek. Na ringu w Las Vegas porozbijał przed czasem (w 10 rundzie) Conora McGregora, wielką gwiazdę mieszanych sztuk walki, najlepszej organizacji MMA na świecie - UFC."

 

 

0006S5VDSCDSYHI3-C122-F4.jpg

 

Panowie za ten występ zainkasowali po kilkadziesiąt milionów dolców.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
VIP

Gala KSW 40 w Dublinie

 

 

ksw-40_28416332.jpg

 

 

Gala KSW 40 odbędzie się 22 października w Dublinie.

 

 

KARTA WALK GALI KSW 40:

 

 

Mariusz Pudzianowski (11-5-1NC, 5 KO, 2 SUB) - James McSweeney (15-15, 9 KO, 6 SUB)

 

Mateusz Gamrot (13-0, 4 KO, 3 SUB) - Norman Parke (23-6-1, 4 KO, 12 SUB): o pas wagi lekkiej

Michał Materla (24-5, 6 KO, 12 SUB) - Paulo Thiago (18-9, 2 KO, 10 SUB)

Ariane Lipski (9-3, 6 KO, 1 SUB) - Mariana Morais (12-4, 3 KO, 8 SUB): o pas wagi muszej

Maciej Jewtuszko (12-3, 7 KO, 5 SUB) - Dawid Zawada (14-3, 11 KO, 2 SUB)

Michał Fijałka (16-6-1, 5 KO, 8 SUB) - Chris Fields (11-7-1, 6 KO, 6 SUB)

Anzor Azhiev (7-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Antun Racic (19-8-1m 13 SUB)

Łukasz Chlewicki (14-6-1, 5 KO, 1 SUB) - Paul Redmond (12-7, 5 KO, 5 SUB)

Konrad Iwanowski (5-1, 1 KO, 2 SUB) - Paul Lawrence (3-1, 1 KO)

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...