Pracuję w normalnych godzinach od 8 do 16. Mój mąż jest serwisantem sprzętu kuchennego. Czasami wstaje wcześniej niż ja, w zależności jaki ma harmonogram dnia. Tym razem wyszedł z domu o czwartej rano. Pracował cały dzień. Wrócił bardzo zmęczony, tylko co chciał zrobić to wziąć szybki prysznic i pójść spać.

* Chcesz coś zjeść? – zapytałam.
* Nie, jestem zbyt zmęczony. Wezmę tylko prysznic. – odpowiedział.

Nie zauważył, że oglądałam sprośny film na DVD. Moja cipka była śliska i wilgotna. Myślałam, że wyczuje zapach feromonów. Jednak się pomyliłam. Normalnie kiedy je wyczuje jego fiut staje twardo i dumnie. Musiał być bardzo zmęczony.

Kiedy brał prysznic ja kontynuowałam oglądanie płyty, brandzlując moją mokrą szczelinę. Na filmie para przerabiała pozycję 69, a laska miała w ustach fiuta tego gościa. Zastanawiałam się jak można wsunąć go tak głęboko. Dalej zabawiałam się cipką, byłam blisko orgazmu, kiedy usłyszałam, że mąż skończył brać prysznic. Byłam cały dzień tak napalona… Chciałam, żeby mąż mnie wydymał.

Wyszedł i położył się w łóżku nago. Położyłam się obok niego, zaczęłam mu opowiadać jak się czułam cały dzień. On powiedział tylko „To dobrze kochanie” i usnął. Pomyślałam chwilę, moja cipka była wciąż mokra i byłoby szkoda to zmarnować. Położyłam się obok niego, pocierając palcami jego orzechy. Kiedy to robiłam, zrobił się namiot. To miło kiedy czterdziestoletniemu facetowi staje podczas snu, jak jakiemuś nastolatkowi.

Zapytałam samą siebie, powinnam? Dlaczego nie. Należy do mnie. Zaczęłam delikatnie pieścić jego kłodę. Jego fiut był elastyczny za każdym razem kiedy zbliżałam się do czubka. Kciukiem zsunęłam skórę ukazując wydatny kapelusz. Dotknęłam jego dziurki, gdy podskoczył. Nie widziałam go nigdy tak twardego i prążkowanego. Mąż jęczał cicho. Usiadłam na nim okrakiem, w pozycji odwróconej na jeźdźca. Podniosłam jego fiuta, ustawiłam w odpowiedniej pozycji i powoli wsunęłam jego siedemnasto centymetrową pałę. Jękną trochę głośniej i pchnął biodrami w górę, na spotkanie mojej mokrej dziurki.

Wciąż spał. Chciałam sprawdzić czy się obudzi, kiedy będę go posuwać. Poruszałam się tam i z powrotem, coraz szybciej i szybciej. Jęczał uporczywie ale dalej spał. Wysunęłam się wysoko jak tylko mogłam i wsunęłam ponownie. Czułam nadchodzący orgazm. Nie chciałam jeszcze kończy. Mąż zaczął się ruszać, tak jakby chciał przekręcić się na bok. Musiałam uważać aby jego fiut nie wypadł z mojej cipki podczas odwracania się.

Leżeliśmy w pozycji na łyżeczkę. Pieprzył swoją żonę nawet o tym nie wiedząc. Ruszałam się w górę i w dół, by poczuć go głęboko. Poczułam napięcie na jego jajkach i uderzenie jego spermy. Wylał się we mnie głęboko i mocno. Zacisnęłam mocno cipkę i pozwoliłam jej wszystko z niego wyssać.

Czułam, że i ja eksploduję. „O kurwa dochodzę”- krzyknęłam. Mój orgazm był tak mocny, że poczułam go aż w palcach u stóp. Nie mogłam się chwilowo ruszać. Spojrzałam na męża, uśmiechał się choć nadal spał jak dziecko. Wtuliłam się w jego ramiona z dalej wsuniętym we mnie fiutem. Miło było wiedząc, że przeleciałam męża bez jego wiedzy. Uśmiechnęłam się i sama szybko usnęłam.

Parę godzin później przebudziłam się czując nacisk na łechtaczce. Obudziłam się, kiedy jego fiut był w mojej cipce. To on! To mąż mnie posuwał. Udawałam, że nadal śpię. Byłam ciekawa co zrobi. Przekręciłam się na brzuch. Chciałam sprawdzić czy zrobi to co od dawna chciałam, żeby mi zrobił. Seks analny. Podniosłam dupę do góry na zachętę. Jeździł głęboko w mojej piździe. Jęknęłam by skusić go na nieco więcej. Wycofał się, myślałam że spróbuje wsadzić go w mój tyłek, ale nie. Wsadził mi palec w cipkę i wpychał go tak głęboko że nagle poczułam ucisk na moim guziczku. Ruszał palcami bardzo wolno. Czułam się jak w niebie z nadchodzącym ponownie orgazmem.

Znów podniosłam tyłek w górę, udając że dalej śpię. Przesunął fiuta bliżej mojego wejścia do tyłka. Kilka krótkich pchnięć i plum. Jego pała była w moim tyłku. Pieprzył mój tyłek krótkimi płytkimi pchnięciami. Wiedziałam, że długo nie wytrzyma i zaczęłam poruszać biodrami. Udałam że się dopiero obudziłam i kazałam mu posuwać się mocniej. Z następnym pchnięciem doszedł do końca obijając swoje jaja o moje pośladki. „Skończ we mnie, skończ w moim tyłku!” – krzyczałam.

Kiedy skończyliśmy opadliśmy na łóżko, szybko zasypiając. Rano zapytałam się go:

* Co ci się stało, że wziąłeś mnie w tyłek, kiedy ja spałam?
* Obudziłem się rano i zobaczyłem, że twoja dziurka jest tak blisko mojego fiuta i nie mogłem się powstrzymać.
* Wow… To było niesamowite. Bardzo mi się to podobało. Fajnie było poczuć twoją ciepłą spermę w tyłku.

Zaproponowałam czy moglibyśmy jeszcze nad tym popracować, ale musiał iść do pracy.

* Jesteś pewien czy chcesz iść do pracy? – zsunęłam szlafrok z ramion i zrzuciłam go na podłogę – Jesteś pewien, że chcesz iść do pracy? Zaczęłam pocierać moją szparkę długimi pociągnięciami. Drugą ręką szczypałam się w sutek. Sterczały jak zwykle. Zebrałam palcami moje soki i włożyłam mu palce do ust. To go ruszyło. Jego fiut zaczął rosnąc w majtkach. Poruszyłam tyłkiem wokół jego fiuta.

Wyskoczył z ubrania w kilka sekund. Powiedział, „Ta maszyna w restauracji będzie jeszcze musiała poczekać. A teraz odwróć się i trzymaj się.” Posłuchałam jego polecenia. Soki spływały mi po nogach. Przyłożył go do mojego łona, przybliżył do wejścia i wbił. Jego fiut był tak twardy, gdy uderzył w moją macicę. To było wspaniałe. Zaczął posuwać moją głodną cipę, szybko i wściekle, cały czas masując kciukiem moją łechtaczkę. Byłam już na skraju wybuchu, kiedy go wyciągnął i przysunął do wejścia mojej dupy.

Z jednym pchnięciem był w mojej dupie, ponownie. Drugi raz w ciągu sześciu godzin. „To jest fantastyczne. Pieść mój tyłeczek” – jęknęłam. Krople potu kapały z jego twarzy na moje plecy. Oglądając się na niego, odniosłam wrażenie, że podoba mu się to nowe doświadczenie. Przez te wszystkie lata omijał tą dziurkę. Nie muszę dodawać, że zostaliśmy w domu pieprząc się przez większość dnia. Kochaliśmy się w słonecznym pokoju, w kuchni a nawet w pralni. To już zupełnie inna historia. Spróbuj pieprzyć się na wirującej pralce. Łał!