Wróciłem do domu po ciężkim dniu pracy. Przywitała mnie moja żona. Po chwili zrozumiałem, że coś jest nie tak. Była środa. Yin miała na sobie krótką, seksowną kieckę i bardzo wyzywający makijaż. Paznokietki u rąk i nóg pomalowane na krwistą czerwień a na kostce złoty łańcuszek, który zakładała dotąd tylko na imprezy lub randki.
- Kochanie, wybieramy się gdzieś dzisiaj, nic mi nie mówiłaś? – zapytałem zaskoczony.
- Nie skarbie, ty zostajesz. Ja mam pierwszy dzień w pracy.
- Jakiej pracy, przecież nie pracujesz... a poza tym to trochę późna pora do pracy
Yin uśmiechnęła się słodko.
- Miałam dosyć siedzenia w domu i na Twoim garnuszku. Potrzebuję trochę niezależności, także finansowej. A pora jak najbardziej odpowiednia do tej pracy. Już jakiś czas temu wpadłam na pomysł, że mogę połączyć przyjemne z pożytecznym. Nic Ci nie mówiłam, ale wykonałam w zeszłym tygodniu parę telefonów. Dzisiaj miałam rozmowę kwalifikacyjną. I wieczorem zaczynam.
- Ale jak, gdzie?
- Spodoba Ci się. To bardzo przyjemna robota. Tylko dwie-trzy nocki w tygodniu. Dobre zarobki.
Coś zaczęło mi świtać
- Kochanie, gdzie ty będziesz pracować? Na jakim stanowisku?
- W agencji. Towarzyskiej. Jako młodsza ****a. No wiesz, „Proszę o wyrozumiałość. Uczę się”, zaśmiało się moje kochanie
Aż usiadłem z wrażenia (mój kutas wręcz odwrotnie).
-ale…jak…gdzie…
- Pierwsze dwa tygodnie to okres próbny. Mogę w każdej chwili się wycofać. Będę też miała możliwość wyboru Klientów oraz decyzji, ilu ich przyjmę na jednej zmianie. Oczywiście w granicach rozsądku – mrugnęła do mnie – zawsze mówiłam Ci, że interesuje mnie praca z ludźmi. Tu mogę wykorzystać moją wiedzę, dawać i brać rozkosz. Przecież robię to także teraz, ale za darmo. Zresztą, jak mi się nie spodoba, zawsze mogę odejść. To bardzo porządny lokal. Wyższa kategoria . Sauna, jakkuzi, eleganckie pokoje. Ochrona i monitoring- tu Yin podała mi wizytówkę agencji – gdyby coś nie grało, to tu. Możesz zadzwonić na komórkę. W wolnej chwili oddzwonię i powiem czy wszystko jest ok.
- Ale jak Cię tam przyjęli. Jaka rozmowa kwalifikacyjna. W burdelu?
- Nie domyślasz się?-uśmiechnęła się Yin – menedżerowi podobał się mój głos. Zaprosił mnie dziś w południe. Lokal był pusty. Był tylko on i zaprzyjaźniony Klient. Miałam pełne ręce roboty. Naprawdę musiałam popracować głową i językiem. A jeszcze do tego zawracali mi ****. Chyba zrobiłam na nich dobre wrażenie.
- Ale jak…
- No najpierw kazali mi zrzucić ciuszki, żeby sprawdzić, czy mam warunki fizyczne do tej pracy. Menedżer był dość przystojnym mężczyzną koło czterdziestki. Klient starszy, bardzo elegancki i zadbany pan z lekkimi problemami ze wzwodem. To był drugi test. Musiałam mu postawić. Najpierw dla niego tańczyłam. Wiesz, tak jak potrafię najlepiej. Nago. On spuścił spodnie, więc mogłam obserwować reakcję na moje wysiłki. Jak tylko zauważyłam, że coś drgnęło, wzięłam w usta pałkę menedżera, tak, żeby dziadzio dobrze to widział. Jednocześnie wystawiłam do niego moją wilgotną cipeczkę i ciasną dziurkę. Menedżer miał wielką pałę. Później powiedział mi, że to obciąganie, to też był sprawdzian. Ale ja brałam go całego. No wiesz, znam ten trick. Chyba było mu dobrze. Dziadzio był już prawie gotowy. Nałożyłam ustami gumkę na fiutka menedżera i zajęłam się klientem. To też było ważne. Szef powiedział później, że zależy im na odpowiedzialnych panienkach. To dobry lokal nie chcą, żeby dziewczyny roznosiły jakieś paskudztwa albo szantażowały gości brzuchem. Ustawiłam się tak, żeby dziadzio widział, jak szef mnie rżnie. To była klasyczna agrafka. Ciągnęłam druta klientowi w rytm uderzeń bioder szefa o moje pośladki. Podziałało. Dziadulo miał świetnego stercza. Udało mi się go bez problemu utrzymać przy zakładaniu gumy. Znowu sztuczka z ustami. Pieprzyli mnie na przemian, w każdej możliwej pozycji. Na pieska, tradycyjnie, na stojąco i na leżąco.
„Chcemy spuścić się na Twoje ciało”, wysyczał menedżer pod koniec. „Spoko, ale to kosztuje ekstra”. „Bardzo dobra odpowiedź. Ale dla szefostwa i gości specjalnych full opcja gratis”-odpowiedział i uśmiechnął się. Zdjęli gumy. Kucałam. Klientowi obciągałam ustami, zaś szef masturbował się nad moją pupą. Poczułam, że staruszek dochodzi. Wysunęłam jego pałkę z ust, mocno ścisnęłam i zaczęłam trzepać. Po chwili poczułam kilka silnych uderzeń gorącej śmietanki na twarzy i słonawy smak w ustach. Po chwili ciepły gejzerem rozlał się po moich plecach i pupie. Ten skubaniec menedżer, zamoczył palca w swojej spermie i wsadził go w moją pupę. Tego mi brakowało. Osiągnęłam mega-orgazm, drąc się w niebogłosy. „Jesteś idealną kandydatką, masz tą pracę, zapraszamy dziś o 20.00”. Jeszcze prysznic i mogłam wracać do domu. Dlatego nie odebrałam dwóch Twoich telefonu. No wiesz, praca…
Byłem bardzo mokry i podniecony.
- OK. skrabie, jeśli chcesz, spróbuj. Jakby coś, dzwoń natychmiast przyjadę.
- Dzięki, będę pamiętać. Aha, nie mogę Cię teraz obsłużyć – jestem przygotowana na Klientów, ale mam mały prezent – powiedziała podając mi płytę DVD – to nagranie rozmowy kwalifikacyjnej z kamer ochrony. Z dźwiękiem. Taki bonus od kierownictwa dla tolerancyjnego męża. Bardzo takich lubią, bo nie robią problemów. Jak się będziesz dobrze sprawował możesz w przyszłości liczyć na inne benefity. Oglądaj i baw się dobrze. Powinno pomóc Ci w poradzeniu sobie z tym sterczącym w Twoich spodniach problemem.
Po czym wyszła, zostawiając mnie z płytą, podnieconego do granic możliwości i totalnie zaskoczonego. Film był zresztą niesamowity. Nic a nic nie koloryzowała. W zasadzie w rzeczywistości było nawet ciekawiej.
Zadzwoniła koło północy.
- Kochanie, jest lepiej niż myślałam. Świetny personel. Bardzo sympatyczne, inteligentne dziewczyny. Głównie studentki i młode mężatki, ale w większości ich starzy nie mają pojęcia, co robią wieczorami ich żonki. Mam tu niezłe wzięcie. Obsłużyłam już dwóch Klientów. Teraz mam przerwę regeneracyjną. Mogę Ci w tym czasie o nich opowiedzieć. . Potem wracam do pracy. Jeden pan już na mnie czeka. Pewnie jak z nim skończę, to pojadę do domu. Fundują tu taryfy. To co, chcesz posłuchać?

- Jasne, że tak. Opowiadaj – chyba mi się to podobało. Bardzo.

Klient 1 i 2:

To słuchaj..

Nie powiedziałam Ci wszystkiego. To nie do końca byli klienci a właściwie klient i klientka..

Najpierw weszła ona. Wysoka, powyżej 175 + czerwone szpilki. Opalona bardzo mocno, zgrabna i wyzywająca, na pewno po 40stce. Kruczo czarne włosy spięte ciasno w kucyk
Była pewna swego, czuła sie jak u siebie w domu.
Na wejściu ztaxowała wzrokiem Tanie, która otworzyła jej drzwi, po czym zauważyła mnie i od tej pory nie spuszczała ze mnie wzroku.
Następnie wszedł on średniego wzrostu brunet bardzo krótko ostrzyżony mocne ale delikatne rysy szczupła budowa ciała dużo młodszy od niej.

-"spóźniłeś się.."

-"nie to ty przyszłaś wcześniej"

-"Patrz ta dziewczyna jest dzisiaj twoja" -powiedziała odwracając się do niego zalotnie.

Zwilżyła końcówkę środkowego palca i przesuwając ją po moich wargach spytała jak mam na imię.

-"Yin" odpowiedziałam trochę skrępowana jej pewnością siebie

-"pytałam o prawdziwe, ale to jest niczego sobie niech tak zostanie. Ja jestem Marta"

Poczułam od niej zapach alkoholu zmieszany z perfumami
Tania spytała czy nie chcą się czegoś napić. On poprosił o wodę. Weszliśmy do pokoju.
Chłopak wydawał się być zupełnie trzeźwy i trochę skrępowany . Usiadł na krześle a ja z Martą na łóżku.

-"Widzisz kotku, sytuacja wygląda tak. Mamy dość otwarty związek, kłopot w tym, że ja romansuje dużo i skutecznie a Andrzej zabiera się do tego jak pies do jeża"

Andrzej wreszcie się uśmiechnął i pokiwał przecząco głową.

-"Mam nadzieję że jesteś doświadczona, bo chciałabym go trochę rozkręcić."

Mówiąc to zaczęła mnie namiętnie całować zerkając jednocześnie na niego.
Uświadomiłam sobie, że nie zdążyłam umyć głowy. Zabłąkana kropla spermy staruszka musiała na niej wylądować zatrzymując dłoń Marty przeczesującą teraz moje włosy
Zauważyła to i uśmiechnęła się znacząco .
Wprawnymi ruchami ściągnęła mi bluzkę a potem spódnice, przewróciła mnie na plecy. Całowała moją szyje, ściskała piersi zjeżdżając językiem coraz niżej.
Patrzyłam na jej śniadą skórę pod którą rysował się każdy mięsień pleców.
To na pewno nie był jej pierwszy raz z kobietą, takiej minety jeszcze nie miałam. Liżąc mnie powoli i dokładnie patrzyła mi prosto w oczy.

Spojrzałam na chłopaka, trzymał w ręku sporego już fiuta i posuwał go powoli cały czerwony z podniecenia.

-"chodź tutaj" powiedziała do niego rozkazującym głosem -"mam coś dla ciebie"

Podszedł bez słowa jakby wiedział o co chodzi. Ona usiadła na łóżku, podciągnęła krótką białą spódnice i rozkraczyła nogi.
Zamiast majtek miała w ich miejscu wąski pasek mniej opalonej skóry , Jej cipka opływała lepką cieczą.
Było tego sporo i nie były to na pewno tylko jej soki.

-"Widzę, że dobrze się dziś bawiłaś" -powiedział klękając między jej nogami

Oglądałam to z bliska. Lewa ręka Andrzeja obejmowała jej udo, prawą energicznie robił sobie dobrze a językiem starannie zdejmował wilgoć jej niedawnych przygód.

-"Chcesz spróbować?" - syknęła

Jej palce zniknęły na chwile wewnątrz. Nie zdążyłam odpowiedzieć a już czułam w moich ustach smak jej rozkoszy zmieszany ze smakiem czyjegoś nasienia, po chwili do palców dołączył jej język a ręka chłopaka powędrowała do mojego krocza.

-"a teraz wypnij się tyłem kotku" zakomenderowała głosem nie akceptującym sprzeciwu

Oparłam się na rękach wypinając pupę jak tylko mogłam a ona wcisnęła mi swój język w tyłek.

Chłopak podszedł z przodu pocałował mnie i wsunął mi zdecydowanym ruchem fiuta do ust, z tyłu czułam jak ona zabawia się moimi oboma dziurkami.

Jego kutas był teraz duży i już bardzo sztywny. Pieprzył mnie w usta obcy facet, nabijając mnie jednocześnie na palce i język swojej laski.

Zrobiłyśmy 69 ja na górze ona na dole. Moja pupa zwilżona jej językiem przyjęła teraz napiętą do granic możliwości pałę.
Wszedł od razu do końca, nie zwracając uwagi na mój jęk i posuwał jak maszyna.
Oparłam czoło na jej łonie i widziałam dokładnie usta Marty pieszczące jego klejnoty to znów moją cipke.

Zmiana, Marta położyła się na plecach jej mocny kontur oczu rozmazany moimi sokami wyglądał niesamowicie.
Posuwał ją wolniej był już bliski wytrysku i próbował nad tym zapanować. Wyjmował co kilka ruchów a wtedy ja wkładałam go sobie do ust nie dając mu wytchnienia.
Doszła z krzykiem przeszywającym cały burdel. Kolczyki na jej cipce pobrzękiwały o siebie, a ona krzycząc i wijąc się pode mną, wbijała 12sto centymetrowe szpilki w prześcieradło.
W końcu i on trysnął gęstą spermą w chwili gdy ja robiłam mu dobrze językiem.
Nie byłam w stanie wszystkiego połknąć, chociaż miałam na to ochotę. Część wylała się z moich ust na jej brzuch.
Zlizałam to co zostało, nachyliłam się i pocałowałam Marte jak dziwka dziwkę, nasze wargi ocierały się o siebie opływając spermą jej mężczyzny.
Mimo podniecenia nie dostałam swojego orgazmu.

W pokoju walała się moja bielizna na stoliku leżał utarg.
Oni wyszli a ja skończyłam sama palcami, leżąc w mokrej pościeli.

O rany zagadałam się przecież klient czeka..
Obsłużę go i jade do domu, będe około 2-3 ciej, czekaj na mnie

Warto odwiedzić również poniższe tematy: